Niszczycielska moc stresu

Pewnie słyszałeś już o tym że długotrwały stres niszczy Twoje życie. Istnieje wiele artykułów na ten temat. Czy wiesz jednak w jaki sposób się to dzieje?
Natura zaprogramowała człowieka tak, aby w sytuacji zagrożenia „spiął” wszystkie mięśnie i przygotował się do walki lub ucieczki. Organizm będąc w konfrontacji z niebezpieczeństwem zaczyna wydzielać hormony stresu, m.in. adrenalinę i noradrenalinę oraz kortyzol. Powodują one zwiększony przepływ krwi do serca, płuc oraz mięśni rąk i nóg (pomijając układ trawienny i mózg). Oskrzela rozszerzają się aby przepuścić więcej powietrza do płuc. Podnosi się poziom cukru we krwi, aby wytworzyć energię potrzebną do efektywnego działania mięśni. Mięśnie kurcząc się wydzielają ciepło, w efekcie czego organizm się poci. Kurczą się również naczynia krwionośne przy powierzchnii ciała, co ma zapobiec ewentualnemu wyciekowi krwi w razie uszkodzenia skóry. Źrenice rozszerzają się, wpuszczając więcej światła i poprawiając tym samym widzenie.Narządy zmysłów stają się bardzo czujne i nadwrażliwe na wszelkiego rodzaju bodźce, które mogą sygnalizować niebiezpieczeństwo. Za działanie mechanizmu uruchamiającego reakcję stresową odpowiedzialny jest układ podwzgórze-przystadka-nadnercza. Kiedy umysł dostrzeże zagrożenie(fizyczne lub psychiczne) objawia się to wydzielaniem hormonów stresu aktywujących cały układ.

W czasie stresu znacząco spada zdolność koncentracji i logicznego myślenia. Ograniczone jest racjonalne podejmowanie decyzji i człowiek zaczyna kierować się podświadomymi, nawykowymi zachowaniami. O ile stres krótkotrwały nie jest w stanie zaszkodzić w dużym stopniu, a dla niektórych może być motywujący, o tyle stres trwający zbyt długo prowadzi do wyniszczenia organizmu. Dzieje się tak dlatego, że jeśli mózg przez długi czas skoncentrowany jest na utrzymywaniu organizmu w stanie gotowości, nie skupia się na prawidłowym działaniu mniej ważnych z punktu widzenia przetrwania układów. Sieci nerwowe odpowiedzialne za reakcje i zachowania wymagane dla przetrwania są rozwijane i wzmacniane kosztem sieci nerwowych odpowiedzialnych za umiejętności takie jak twórczość, zdolność uczenia się czy zapamiętywanie. Upośledzony jest również proces trawienia, ponieważ energia potrzebna do przyswajania pokarmu zużywana jest na podtrzymanie innych funkcji organizmu. Ustają funkcje seksualne, co skutkuje znacznym obniżeniem libido. Ponadto chroniczne podwyższony poziom adrenaliny może prowadzić do niszczenia neuronów odpowiedzialnych za myślenie i pamięć. Osoba przebywająca pod wpływem stresu od wczesnego wieku może więc nierównomiernie rozwinąć sieci nerwowe ograniczając tym samym intelektualną sferę swojego umysłu.
Stres negatywnie wpływa także na odporność organizmu. Układ odpornościowy regulowany jest w mózgu przez układ limbiczny, który odpowiedzialny jest za przetwarzanie emocji. Jeśli więc ciało i umysł poddane są nieustannie emocjom wywołującym stres to odporność organizmu spada. Wysiłek potrzebny do walki z bakteriami i wirusami skierowany jest na podtrzymywanie reakcji obronnej organizmu, co czyni układ odpornościowy praktycznie bezbronnym. Hormony stresu zmniejszają ilość przeciwciał potrzebnych do walki z patogenami, co skutkuje większą podatnością na choroby. Przedłużający się stres utrzymuje organizm w stanie walki przez kilka tygodni, miesięcy lub nawet lat, powodując tym samym powstawanie zmian chorobowych. Objawia się to m.in. powiększeniem niektórych narządów wewnętrznych, które przez długi czas pracują na „zwiększonych obrotach”. Biologicznie organizm ludzki nie jest bowiem zaprogramowany na stałe działanie w stanie zagrożenia.



Warto uświadomić sobie, że stres jest wytworem naszego umysłu. Powstaje pod wpływem indywidualnej interpretacji świata i związanych z nią myśli. Większość sytuacji stresowych jest nimi dlatego, że sami je takimi tworzymy. Każda sytuacja jest tylko określonym ciągiem zdarzeń i to, w jaki sposób będziemy ją postrzegać zależy od nas samych. Jeśli zinterpretujemy ją jako zagrożenie, organizm wydzieli adrenalinę i będzie utrzymywał wysoki jej stan tak długo, jak długo będziemy postrzegać dany stan jako niebezpieczeństwo. W dzisiejszych czasach nie trudno o taką sytuację, różnego rodzaju lęki potęgowane przez mass media, rywalizacja w szkole czy pracy, a nawet obawy istniejące tylko w naszych głowach, nie mające (jeszcze) odbicia w rzeczywistości (jak zamartwianie się potencjalnymi problemami jakie mogą pojawić się w życiu) stwarzają mnóstwo możliwości dla rozwoju i wzmacniania stresu. Ważna jest zatem umiejętność odpowiedniego rozładowania nagromadzonych emocji, w sposób, który nie szkodzi ani nam, ani otoczeniu, w którym przebywamy. Tłumione emocje bowiem gromadzą się w ciele i narastają, a nie wyrażone w porę mogą eksplodować z ogromną siłą w postaci wybuchu złości lub aktu agresji, a także – od strony wewnętrznej – mogą objawić się w postaci choroby.
Chcesz wiedzieć więcej? Sprawdź:

Umysł, który szkodzi. Mózg, zachowanie, odporność i choroba – Paul Martin

Biologia przekonań – Dr Bruce Lipton

Zmyślne ruchy, które doskonalą umysł – Carla Hannaford

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *