Apetyt na słodycze – dlaczego powstaje i jak go zaspokoić

Nie wyobrażasz sobie dnia bez słodyczy? Ciepła herbata lub aromatyczna kawa nie istnieją bez słodkiego ciasteczka? A może nie możesz się obejść bez czekolady lub coli? Jedzenie słodyczy to samonapędzająca się maszyna niszcząca Twoje ciało od środka. Nie łatwo z nich zrezygnować kiedy organizm usilnie woła o kolejną dawkę. Dlaczego tak się dzieje?

 

Apetyt na słodycze

Słodycze to wysoko przetworzone rafinowane produkty pozbawione wszelkich wartości odżywczych. Oprócz szkodliwych utwardzonych tłuszczy roślinnych i licznych dodatków w postaci barwników i konserwantów zawierają ogromne ilości cukru.  Są to zazwyczaj cukry proste, powodujące natychmiastowy wzrost poziomu glukozy we krwi. W odpowiedzi na ten stan trzustka produkuje duże ilości insuliny, której zadaniem jest rozprowadzenie uzyskanej w procesie trawienia glukozy do komórek organizmu. W ten sposób poziom cukru zostaje szybko obniżony, często osiągając natężenie niższe niż przed posiłkiem. A to wywołuje uczucie głodu i pragnienie ponownego zjedzenia słodyczy. Jak wyrwać się z tego błędnego koła?

Amarantus – lepszy niż mleko

Amarantus, inaczej szarłat, to zboże o wysokiej zawartości wapnia, magnezu, fosforu, potasu, żelaza, manganu oraz witamin A, B, C i E. Jest również źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych. Zawiera więcej białka i wapnia niż mleko. W połączeniu z innymi zbożami stanowi posiłek bogatszy w aminokwasy i białka niż mięso – ze względu na wysoką zawartość lizyny. Nie zawiera glutenu, dzięki czemu mogą go spożywać osoby chore na celiakię. Jest bogaty w błonnik pokarmowy, pozwala pozbyć się zaparć i uregulować pracę jelit. Stosowany był już przez starożytnych Azteków, jako roślina uzupełniająca braki żywieniowe.

Ma słodkawo – gorzki smak, dobrze jest więc podawać go z produktami nico słodszymi. Wpływa na wysuszenie wilgoci w organiźmie, usuwając nadmiar nagromadzonego śluzu. Zawartość białek w amarantusie wynosi ok. 15-18%.

W sklepach dostępny jest w postaci nasion, mąki i popingu (prażone ziarna). Można dodawać go do ciast, pieczonego chleba, zup, gotowanych jarzyn, sosów, dań zbożowych, surówek i sałatek. Nasiona wystarczy lekko podgotować, poping można dodawać nieprzetworzony.

Polecany jest szczególnie osobom o podwyższonym zapotrzebowaniu na składniki odżywcze, jak kobiety w ciąży, matki karmiące, niemowlęta, dzieci i osoby wykonujące pracę fizyczną.

Kontrowersyjne mleko

„Pij mleko będziesz wielki” czy „Pij mleko będziesz kaleką”? Stwierdzenia te wzbudzają wiele kontrowersji wśród współczesnych lekarzy i zwykłych obywateli. Powszechny pogląd stanowiący o tym, że mleko jest bogatym źródłem wapnia i białka oraz zapewnia mocne kości i siłę fizyczną zostaje zastąpiony obawami przed skutkami ubocznymi spożywania chemicznie przetworzonego mleka. Obecnie procesy homogenizacji, sterylizacji i pasteryzacji zabijają większość zawartych w mleku składników odżywczych.